Ania i Rafał – Zimowa sesja narzeczeńska przy ognisku

To był jeden z dni zapowiadających prawdziwą, śnieżną zimę. Wybraliśmy się za miasto, gdzieś w las. Byliśmy zupełnie sami, co zapewniło nam intymną atmosferę. Uwielbiam takie surowe klimaty, a jednocześnie otwarte na naszą obecność. Ania i Rafał, owiani chłodem, z każdą chwilą pokazywali wzajemną radość i to jak im razem dobrze. Ostatecznie było bardzo gorąco i namiętnie, tak zwyczajnie, kiedy kocha się wzajemnie. To idealny przykład tego, że warto czasem przypomnieć sobie te najprostsze, najpiękniejsze uczucia, od których każda miłość bierze początek.